Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.
Szukając Alaski" to głęboka powieść o ludzkich słabościach.Dzieli się na dwie części: PRZED i PO. O co tak naprawdę chodzi można się tylko domyślać, jednak nie ulega wątpliwości, że rozwikłanie tej zagadki będzie bolesne i dramatyczne, bo to trochę tak, jakby odliczać do wybuchu bomby, która ma pochłonąć ze sobą wiele ludzkich istnień. Kiedy autor odkrywa przed czytelnikiem do czego zmierzało to odliczanie, pozostaje niewiele - głównie jest to szok, ale również poczucie, że autor nas nie zawiódł i podarował element, który pozostawi czytelnika z pewnego rodzaju mętlikiem w głowie i niepewnością co przyniesie przyszłość. Wielu autorów może pozazdrościć Greenowi niezwykłego, wrażliwego języka i stylu, który mnie osobiście urzekł od pierwszych stron pierwszej książki jego autorstwa, którą przeczytałam








